Spółdzielnia Mieszkaniowa "Miechowice"
Telefony SSM

POGOTOWIE TECHNICZNE
396-72-20 ; 396-72-22 (fax)
Sekretariat
396-72-01
Biuro Zarządu
396-72-05
Biuro Zarządu- Kadry
396-72-29
Radcy Prawni
396-72-06
BHP- Zaopatrzenie
396-72-07
Kierownik
Działu Księgowo-Finans.
396-72-21
Dział Księgowo- Finansowy
396-72-08
Dział Czynszów
396-72-09
Ochrona
396-72-10
Kierownik
Działu Członkowskiego
396-72-12
Dział Członkowsko-Lokalowy
396-72-13
Kierownik
Działu Technicznego
396-72-14
Dział Techniczny:
inspektorzy,specjaliści
396-72-15 ; 396-72-26 ;
396-72-16
Kierownik
Działu Eksploatacji
396-72-17
Administracja
396-72-18 ; 396-72-19
Specjaliści
d/s rozliczania mediów
396-72-23
Specjaliści:
garaże, magazyn
396-72-27
Rada Nadzorcza
396-72-24

Spółdzielnia Mieszkaniowa "MIECHOWICE"

Spora część mieszkańców Miechowic jest członkami Spółdzielni Mieszkaniowej Miechowice. Dla tego spis najważniejszych telefonów SMM może okazać się przydatny. Ponieważ liczba internautów w naszej dzielnicy rośnie bardzo szybko- poprzez łącza stałe, modemy oraz kawiarenki internetowe, postanowiłem stworzyć tutaj stronę na której- w miarę możliwości oczywiście- postaram się umieszczać wszelkie docierające do mnie nowinki dotyczące członków spółdzielni.


Podwyżka i nowa umowa   13.06.2006 r.

O czym w ostatnich dniach rozmawiają nerwowo mieszkańcy osiedla? Też pytanie- dostali podwyżki i umowy "nie do odrzucenia" ...

Podwyżka dotyczy funduszu termomodernizacji i jest dość znaczna, bo wynosi aż 80%! Lokator zamieszkujący przykładowe 50m2 płacił 0,25 zł/m2- to dawało kwotę 12,50 zł miesięcznie, a teraz zapłaci 0,45 zł/m2 x 50m2 = 22,50 zł.
Lokatorzy powinni więc być usatysfakcjonowani faktem, że Zarząd Spółdzielni tak szybko zareagował na postulaty swoich członków, którzy- jak czytamy w uzasadnieniu podwyżki- " .. w wyniku realizacji postulatów naszych lokatorów zgłoszonych na ZGCz, popartych przez przedstawicieli członków na ZPCz w dniu 20 maja 2006 roku ... " sami o taką podwyżkę zabiegali.

Najgłośniej jednak komentowana jest treść nowej umowy dotyczącej rozliczenia ilości zużytej wody w lokalach na podstawie wskazań liczników. SM "Miechowice" poszła tu wyraźnie na "łatwiznę", obarczając wszystkich lokatorów różnicą, jaka powstaje przy odczycie liczników głównych a sumie odczytów z liczników indywidualnych oraz ryczałtu. Ci, którzy oszukują mogą więc czuć się bezpiecznie, a i nastrój pewnie też im się polepszył. Teraz można kraść do woli- zapłacą wszyscy. Jeżeli- ujęte w umowie- punkty dotyczące kontroli wodnych urządzeń pomiarowych, ich prawidłowego podłączenia i legalizacji będą wyglądały tak, jak do tej pory, to raczej za kradzież wody nic nikomu nie grozi.

Ryczałtowcy- czyli lokatorzy nie posiadający liczników wody- nie muszą oszczędzać. Woda może się lać do woli. Czy to ze względu na brak gospodarności, czy chociażby uszkodzonej "spłuczki" w ubikacji, gdzie woda płynie strugą 24 godz. na dobę przez parę miesięcy... Nawet jeśli przekroczą normę- zapłacą wszyscy. Jak tu komu udowodnić, że zużywa więcej skoro nie ma licznika? Tak, tak, oczywiście. Oni płacą więcej. Ty masz licznik, więc zaoszczędzisz. Ale czy na pewno?

Jeden z punktów umowy mówi: " .. w przypadku stwierdzenia uszkodzonego licznika (wodomierza) użytkownik lokalu będzie rozliczany ryczałtowo za cały okres obliczeniowy ..." Okres obliczeniowy to pół roku. Pilnuj więc użytkowniku drogi liczników codziennie, bo jak nie daj Boże w listopadzie przedstawiciele SMM przyjdą spisać kontrolnie stany liczników, a jeden z nich "stanie"- bo akurat niedawno pękła rura i piasek z kamykami zablokuje łopatki licznika, to zapłacisz ryczałt od czerwca!

To tylko nieliczne zasłyszane komentarze. Niektóre pojawiły się już na forum. A czasu na podpisanie umowy jest niewiele, siedem dni od dnia dostarczenia lokatorowi umowy przez SMM. W przypadku odmowy jej podpisania, od dnia 1.07.2006 r., woda w zajmowanym lokalu rozliczania będzie ryczałtem. Jest więc wybór: albo umowa, albo ryczałt, tylko w jakim stylu go "podano" ...

 

UZUPEŁNIENIE   19.06.2006 r.

W poniedziałek, 19.06.2006, odbyło się niezapowiedziane spotkanie Zarządu SMM z członkami....

Przed godziną 17,00 w salce SMM był już tłum. W salce, gdzie odbywają się zebrania członków i z reguły nie brakuje miejsca, członkowie ściśnięci jak śledzie czekali na przedstawicieli Zarządu. Pozamykane okna, zaduch, ludzie ociekający potem Mimo tych niedogodności, następni zainteresowani parli do wewnątrz.

Przybyli przedstawiciele Zarządu nie mieli zbyt wiele do powiedzenia. Nie byli w stanie przekrzyczeć tłumu. Brak aparatury nagłaśniającej utrudniał porozumienie. Ze względu na panujące warunki oraz wciąż przybywających zainteresowanych, postanowiono poprowadzić spotkanie na zewnątrz, gdzie również zebrała się już gromada członków nie mogących dostać się do budynku.

W jednej z nielicznych chwil, gdzie dało się usłyszeć głos prezesów, tłumaczyli się oni z zarzutu, iż nikt nie został poinformowany o mającym odbyć się zebraniu ze względu na to, że spotkanie z tak liczną grupą członków nie było planowane, a całą sprawę rozdmuchał tygodnik "Życie Bytomskie"- bombardowany ponoć telefonami od członków SMM i podający informacje o takim spotkaniu.

Propozycje prezesów o wyłonienie przedstawicieli wśród protestujących lub podzielenie zainteresowanych na grupy w celu wyjaśnienia ostatnich posunięć Zarządu, spotkały się z kategorycznym odrzuceniem. I nie ma się co dziwić gdyż tego typu zabiegi wyraźnie wskazywały na chęć "rozbicia tłumu" i wyciszenie sprawy. Szkoda tylko, że wśród zebranych było zbyt wielu "krzykaczy" nie na temat i w niezbyt cenzuralnym języku. Widocznie nie pojmują oni, że takim zachowaniem nie można osiągnąć zbyt wiele, a i samym członkom przeszkadzało to w wyrażaniu swoich opinii.

Było więc głośno i nerwowo. Zarzucano Zarządowi podanie na łamach "ŻB" nieprawdziwych danych dotyczących zużycia wody, a z których wynikało po wyliczeniu, że każde gospodarstwo na terenie SMM zużyło znacznie więcej wody od wskazań liczników i praktycznie każde z nich powinno pokryć koszty tego zużycia.

Jeden z zebranych odczytał wyrok sądu w Chorzowie, który stwierdził, iż nie można zastosować zbiorowej odpowiedzialności w stosunku do członków spółdzielni którzy posiadają indywidualne liczniki wody, rozliczają się wg. ich wskazań, a urządzenia te działają poprawnie.

Inny z uczestników zebrania odczytał wyrok sądu bytomskiego, który na podstawie stwierdzenia stosowania niedopuszczalnych urządzeń służących do nieprawidłowego działania licznika wody, skazał oskarżonego na rok więzienia w zawieszeniu i zwrot należnej wspólnocie opłaty za zużytą wodę, a następnie zapytał przedstawicieli Zarządu- ile takich spraw ujawniono w SMM? Odpowiedzi nie było i nawet nie próbowano odpowiadać.

Wśród głośnej wymiany zdań zebranych i polemiki prezesów to z tym, to z innym członkiem zebrania, wyłaniały się zarzuty o niegospodarność, brak pomysłu na rozwiązanie problemu kradzieży wody, zrównanie wszystkich członków SMM ze złodziejami zamiast kontroli i ścigania nierzetelnych lokatorów- tutaj podano przykład lokatorów płacących za wodę ryczałtowo i zameldowanych jako jedna osoba, gdy w rzeczywistości w lokalu zamieszkuje jeszcze kilka innych osób.

Przy głośnym aplauzie zebranych, zwrócono się do przedstawicieli Zarządu o wycofanie się z przedstawionej członkom SMM spornej umowy, oraz zażądano wręcz ich ustąpienia. Zebrani podpisywali wniosek o odstąpienie od tej umowy, a wielu deklarowało głośno odmówienie jej podpisania.

Jak zachowa się Zarząd i jak dalej potoczą się losy kontrowersyjnej umowy- czas pokaże. Jedno jest pewne. Zarząd robi co chce bo mu członkowie na to pozwalają. Jeżeli na zebrania członków przychodzi ok. 30 osób, można spokojnie usiąść, przedrzemać. Dopiero kiedy- zgodnie z wolą członków, bo ta garstka która ich reprezentuje na oficjalnych zebraniach to przecież ich przedstawiciele- zarządca spółdzielni sięga głęboko do ich kieszeni w dość drastyczny i w przekonaniu wielu niezgodny z prawem sposób, budzą się protesty i zainteresowanych jest tylu, że nie mogą się pomieścić w siedzibie SMM. Warto się nad tym dobrze zastanowić czytając następne ogłoszenie o zebraniu członków. Warto też pomyśleć o tych, którzy zakłócają zebrania przygłupimi o ordynarnymi okrzykami- wielu członków wolałoby przedstawić swoje racje i poglądy, które po przegłosowaniu powinien realizować Zarząd. Bo to Zarząd jest od tego, aby pracować na rzecz członków, a nie członkowie uczestniczyć biernie w interesach Zarządu. Za to otrzymuje od członków SMM zapłatę, a członkowie jeśli chcą wymagać, powinni jeszcze wiedzieć czego.

Miech

Wasze komentarze
• Bój o anteny
• Rosną wydatki
• Psie kupki
• Telewizja kablowa
SONDA

Jak oceniasz usługi firmy Stream Communications Sp. z o.o. pod względem funkcjonalności, jakości i atrakcyjności nadawanych programów na terenie Miechowic?


ANKIETA

Oceń pracę Zarządu, wskaż swoją aktywność:
• Zarząd - Członkowie




Również książki z innych dziedzin:

Komentarze ...